XVII Bieg Barbórkowy

XVII Bieg Barbórkowy

XVII Bieg Barbórkowy oraz finał IV Biegowego Grand Prix Rybnika już za nami!

5 grudnia, punktualnie o godz. 12 prezydent Rybnika Piotr Kuczera wystartował 17. edycję Biegu Barbórkowego. Tradycyjnie już był to ostatni bieg w sezonie, który organizował rybnicki MOSiR. Wszyscy, którzy pojawili się w Rybnik musieli przebiec pętlę, ulicami miasta – o długości 10 km. Ostatecznie na starcie zameldowało się 608 biegaczy.
Oprócz klasyfikacji open, drużynowej czy wiekowych, organizatorzy wyróżnili także najlepszych rybniczan, najstarszych uczestników biegu, a także stworzyli oddzielną klasyfikację dla górników.
Bieg Barbórkowy był także ostatnim akcentem Biegowego Grand Prix Rybnik, na który składają się także Bieg Wiosny, PKO Rybnicki Półmaraton Księżycowy, Kamień Extreme.

– To są trudne czasy dla organizatorów takich biegów. Do samego końca nie wiemy, czy z dnia na dzień nie zostaną wprowadzone nowe obostrzenia pandemiczne. Pracujemy jednak tak, jakby miało ich nie być. Tym bardziej cieszymy się, że mogliśmy się spotkać i razem cieszyć się z udziału już w 17. edycji tego biegu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku nic nie zaburzy naszego kalendarza imprez. Gratuluję wszystkim, którzy zostali sklasyfikowanie w Biegowym Grand Prix Rybnik. Już sam udział w tym cyklu, jest wygraną każdego z was. Oprócz frajdy z biegania, włączacie się także w promocję mody na sport, co w dzisiejszych czasach jest bardzo ważne. Dziękuję przy okazji uczestnikom za zaufanie jakim nas obdarzają, zapisując się na nasze imprezy. To dla nas największa nagroda – powiedziała  Daria Kudio, dyrektorka biegu.

Najszybszym biegaczem tegorocznej edycji biegu został Mateusz Mrówka (30 min. 33 sec.), górnik z Radlina, który tę imprezę wygrał czwarty raz z rzędu. Za nim uplasowali się Olivier Mutwil i Dawid Malina. Wśród kobiet najszybsza była Agnieszka Gortel-Maciuk (36 min. 4 sec.), druga na mecie zameldowała się Paulina Golec a trzecia Sandra Michalak. Rybnickie Biegowe Grand Prix wygrał Marcin Ciepłak, a wśród pań Barbara Rataj.  

PO BIEGU POWIEDZIELI

Mateusz Mrówka, najlepszy w klasyfikacji open

Żałuję, że nie udało się złamać bariery 30 minut, zabrakło niewiele. Szkoda, że nie było kogoś, kto wywierałby większą presję. Podczas biegu cały czas kontrolowałem sytuację. Dla mnie dzisiejsze warunki atmosferyczne były idealne, super mi się biega podczas takiej pogody. Oczywiście biegi grudniowe są trudne, ponieważ sezon zakończył się już jakiś czas temu. Mimo to, bardzo lubię tu startować. Jestem górnikiem, więc Bieg Barbórkowy to dla mnie wydarzenie specjalne. Wygrałem go czwarty raz z rzędu, więc mam powody do radości. Za rok spróbuję zwyciężyć tu ponownie.


Agnieszka Gortel-Maciuk, najlepsza w klasyfikacji open

Wiele lat remu startowałem już w tej imprezie, ale nie pamiętam kiedy to było. Nie mam tutaj daleko, bo mieszkam w Chorzowie. Kiedyś trenowałam bieganie bardzo poważenie, dziś to bardziej pasja i uzależnienie. Osobiście nie jestem wielbicielką takiej pogody, ale cóż należy się cieszyć, że nie padał śnieg i nie było – 10 stopni. Pierwotnie miałam w tym terminie startować w półmaratonie, ale w związku z obostrzeniami pandemicznymi, musiałam zmienić plany. Pomyślałam, że dam radę przebiec 10 km i jak widać udało się to z dobrym skutkiem. Dziś trudno powiedzieć, czy za rok będę bronić pierwszego miejsca, na pewno byłoby fajnie, ale to tak odległy czas, że nie chcę niczego wyrokować.


Barbara Rataj, zwyciężczyni Biegowego Grand Prix Rybnik

W tym roku wystartowałam w trzech z czterech biegów Grand Prix. Najbardziej dał mi się we znaki półmaraton, bo jest najdłuższy. Dzisiaj biegało mi się super, jest forma, udało się pobić rekord życiowy i bardzo się z tego cieszę. Grand Prix powoduje, że człowiek planuje swoje starty, to motywacja żeby wystartować we wszystkich. Bardzo lubię te rybnickie biegi i na pewno w przyszłym roku wystartuję tutaj ponownie. W ogóle polecam wszystkim tę aktywność, bieg to zdrowie.


Marcin Ciepłak, zwycięzca Biegowego Grand Prix Rybnik

W tym roku opuściłem jeden bieg Grand Prix, konkretnie Kamień Extreme, bo pozwalał na to regulamin, a nie pasował mi jeżeli chodzi o termin. Z pozostałych trzech najtrudniejszy jest Półmaraton Księżycowy. Trasa jest najdłuższa, ale i do tego jest bardzo trudna. Bieg Wiosny bardzo mi pasuje, to przełajowy, szybki bieg. Jeżeli chodzi o Bieg Barbórkowy to jest różnie, dzisiaj biegło mi się bardzo ciężko. Pogoda mi nie pasowała, czasem tak jest, że nie ma się swojego dnia. Sama idea Biegowego Grand Prix Rybnika to super pomysł. Buduje modę na bieganie w moim mieście. Dla mnie, jako rybniczanina, to są bardzo ważne biegi, traktuję je priorytetowo

WYNIKI DO POBRANIA TUTAJ

GALERIA Z BIEGU 

GALERIA - FOT. DARIUSZ TUKALSKI

GALERIA - FOT. IWONA WROŻYNA



GRAFIKI powstały na bazie koncepcji Justyny Krypczyk.

Relacja video

Trasa biegu

DO POBRANIA W RÓŻNYCH FORMATACH NA TRASEO: MAPA TRASY